Na pierwszy ogien ... Ulubiency Sierpnia ♥


Witajcie kochane bardzo serdecznie na moim blogu !

Z wielką przyjemnością zapraszam Was do przeczytania pierwszego posta na tym blogu. Mam nadzieję, że będziecie do mnie chętnie zaglądać, czytać i komentować.
Na blogu będzie trochę śmiechu, przydatnych informacji i mała dawka tego co u mnie słychać. Znajdziecie tu dawkę inspiracji, nowinek i porad kosmetycznych. Chciałabym, żeby poniekąd stał się on też pamiętnikiem do którego z wielką chęcią będę wracać w przyszłości.

A moją przygodę rozpocznę z ulubieńcami sierpnia, który wielkimi krokami zbliża się do końca. Nie narzekam jednak, ponieważ nasza Złota Jesień to najpiękniejsza pora w roku :) Myślę, że się ze mną zgodzicie ?


Ulubieńcy sierpnia to kosmetyki, które bardzo umiliły mi ten miesiąc. Wszystkie używałam z wielką chęcią i ani trochę nie miałam dosyć. Jesteście ciekawi co to za produkty ?


Woda termalna, Avene
To pierwsza woda termalna jaką miałam okazję używać. Świetnie sprawdziła się podczas upałów. Razem z chłopakiem używaliśmy ją baaardzo często. Bardzo dobrze sprawdzała się też do łagodzenia podrażnień, zadrapań oraz innych problemów. Kupiłam ją w promocyjnej cenie w Super-Pharm, ale niestety nie pamiętam ile kosztowała.


Łagodzący tonik, Mixa
To już moje drugie opakowanie. Cudownie łagodzi, a do tego oczyszcza. Jest przeznaczona do wrażliwej skóry. Czego więcej chcieć od toniku? Dla mnie jest to ideał i na pewno nie będzie to moje ostatnie opakowanie. W promocji można dorwać za ok 13 zł.


Balsam Świeża Bawełna, B&BW
Zapach obłędny ! Bardzo szybko się wchłania, nawilżanie dla mnie jak na okres letni jest w porządku. Na jesień, zimę potrzebuję czegoś mocniejszego. Również dorwany na promocji.


Mydło w piance SWEET PEA, B&BW
Kolejny łup z promocji w B&BW. Mydło bardzo dobrze wszystko domywa, nawet gdy po wykonaniu makijażu moje ręce są całe w podkładzie, ono radzi sobie świetnie. Do tego ten zapach ! Polecam również wersję Dancing Waters, bardzo świeży zapach. 


 Zmywacz do paznokci, ISANA
Tego gościa chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Najlepszy zmywacz EVER. Nie zliczę ile opakowań już zużyłam. Wracam do niego za każdym razem. Kosztuje śmiesznie mało, jak na swoją jakość.


Przyszedł czas na kolorówkę. Odkryłam trzy kosmetyki kolorowe , które skradły moje serce na dobre. I nie chcę się odkochiwać :D


Pomadka nr 914 VIBRANT MANDARIN, MAYBELLINE
Piękny czerwono pomarańczowy odcień, którego poszukiwałam bardzo długo. idealny odcień na lato. Ma satynowe wykończenie, bardzo długo się utrzymuje i nie uwidacznia suchych skórek. Perfekto !


Color Tatto 40 - Permanent Taupe, MAYBELLINE
Uzywam go do brwi i sprawdza się idealnie. Wydaje mi się, że w końcu trafiłam na produkt, który odpowiada mi w 100%. Odcień jest w sam raz, nie za brązowy i nie za szary. Bardzo dobry dla blondynek. Do tego żadna siła go nie zetrze, naprawdę :D 


Curling Pump Up Mascara, Lovely
Czy maskara za 10 zł może działać cuda ? Może ! Po pierwszym użyciu byłam w szoku. I tak jest do dzisiaj.  Daje bardzo fajny efekt, z jednej strony bardzo mocno wydłuża i pogrubia, ale rzęsy dalej wyglądają naturalnie. Na pewno nie raz do niej wrócę.

Na dzień dzisiejszy to wszystko, w następnym poście spodziewajcie się zakupów, a co tam, raz na jakiś czas można zaszaleć, tym bardziej, że SP serwuje nam takie okazje :)

Pozdrawiam Was kochane bardzo mocno, ściskam i ślę buziaki ! :*



Patrycja 



1 komentarze:

 

Blogger news

Blogroll

About